Ekspresowy tort pischinger

Ekspresowy tort pischinger

TrudnośćŚredni
Czas gotowania10 min

Przygotowanie

    Pochodzący z Galicji pischinger to waflowy torcik przekładany czekoladowo-orzechowym nadzieniem. Przygotuj go, wykorzystując ekspresowy przepis Pawła, i ciesz się smakami regionalnej kuchni!

    Przygotuj:

    - robot wielofunkcyjny lub mikser

    - płaską łopatkę do wygładzania kremu i polewy

    - kratkę do studzenia i polewania ciast

    - papier do pieczenia

    - kornet z papieru do pieczenia

    Przygotuj wcześniej:
  1. Masło wyjmij z lodówki z wyprzedzeniem (ok. 2-3 godzin przed rozpoczęciem przygotowywania torcika), by zmiękło i osiągnęło temperaturę pokojową.
  2. Krok 1: NAPOWIETRZAMY MASŁO
  3. Miękkie masło napowietrzamy, ubijając je na wysokich obrotach w naczyniu robota. W trakcie ubijania co jakiś czas zatrzymujemy robot i zdejmujemy nadmiar masła z trzepaczki oraz z boków naczynia.
  4. Krok 2: PRZYGOTOWUJEMY KREM
  5. Do napowietrzonego masła dodajemy krem czekoladowo-orzechowy. Ponownie ubijamy całość, aż składniki się połączą, tworząc jednolity, gładki krem.
  6. Krok 3: KROIMY WAFLE
  7. Jeśli wykorzystujemy duże, kwadratowe wafle tortowe, przekrawamy je wzdłuż na pół, by uzyskać prostokątne płaty.
  8. Krok 4: SKŁADAMY TORT
  9. Pierwszy wafel układamy na drewnianej desce. Dla większej stabilności tortu możemy przesmarować go od spodu pojedynczą warstwą przygotowanego wcześniej kremu.
  10. Na każdy wafel przekładamy porcję kremu i rozsmarowujemy go równo po całej powierzchni. Warstwę kremu przykrywamy kolejnym waflem i powtarzamy czynność aż do wykorzystania wszystkich przygotowanych wafli.
  11. Nadmiar kremu, który wydostanie się spomiędzy wafli, rozprowadzamy po bokach tortu, a jeśli wciąż będzie go za dużo, ściągamy łopatką i wykorzystujemy przy smarowaniu kolejnej warstwy.
  12. Złożony tort smarujemy z każdej strony pozostałym kremem. Krem wyrównujemy za pomocą łopatki.
  13. Krok 5: SCHŁADZAMY TORT
  14. Tort przekładamy do lodówki na ok. 25-30 minut, by krem stężał.
  15. Krok 6: PRZYGOTOWUJEMY POLEWĘ
  16. W rondelku, na małym ogniu, zagotowujemy śmietankę. Dodajemy czekoladę pokruszoną na mniejsze kawałki. Podgrzewamy, mieszając, aż składniki się połączą. Dodajemy masło i ponownie mieszamy.
  17. Docelowo powinniśmy uzyskać gładką, jednolitą polewę o ładnym połysku. Polewę odstawiamy do częściowego wystudzenia.
  18. Krok 7: DEKORUJEMY I PODAJEMY TORT
  19. Zestalony tort przekładamy na kratkę do polewania ciast. Możemy wykorzystać do tego celu kratkę z piekarnika. Pod kratką umieszczamy arkusze papieru do pieczenia.
  20. Tort oblewamy przestudzoną polewą, zaczynając od brzegów – tak, by polewa spływała po bokach, pokrywając je. Niewielką ilość polewy zostawiamy do dekoracji. Tort wkładamy do lodówki, by polewa się zestaliła.
  21. Z papieru do pieczenia formujemy kornet i wypełniamy go pozostałą polewą. Polewę szprycujemy na wierzch tortu, rysując dowolne wzory. Całość dekorujemy orzechami laskowymi i orzechami pekan.
  22. WSKAZÓWKA! Tort pischinger najlepiej smakuje po ok. 2 dniach od przygotowania, gdy wafle delikatnie zmiękną od kremu.
  23. KLASYCZNY TORT PISCHINGER - INSPIRACJE I POMYSŁYWiedeński tort pischinger w ekspresowej wersji

    Pischinger to jeden z tych tortów, które może zrobić praktycznie każdy. Wystarczy dobrze dobrany krem, gotowe wafle i odrobina cierpliwości. Dowiesz się tu nie tylko tego, jak zrobić taki tort, ale także, czym różni się klasyczny pischinger od naszego ekspresowego przepisu. Opowiemy też, skąd wziął się ten deser, jakie ma odmiany regionalne i na co zwrócić uwagę, przygotowując go samodzielnie.

    Co to jest tort pischinger i skąd się wziął ten deser?

    Co to jest pischinger? W skrócie jest to tort składający się z cienkich, chrupiących wafli przekładanych bogatym, orzechowo-czekoladowym kremem. Nazwa pochodzi od nazwiska wiedeńskiego cukiernika Oscara Pischingera, który w drugiej połowie XIX wieku opracował recepturę na wafle przekładane masą orzechową i szybko zdobył nią uznanie w cukierniczych kręgach ówczesnej Europy. Z czasem przepis rozprzestrzenił się po całej Europie Środkowej – szczególnie mocno zakorzenił się w Galicji, gdzie do dziś uznawany jest niemal za lokalny klasyk i często pojawiał się na stołach przy okazji świąt czy imienin. Dziś, choć baza, czyli wafle i krem, pozostaje niezmienna, to detale różnią się w zależności od regionu i tradycji rodzinnej. Niektórzy dodają do kremu praliny, inni stawiają na orzechy laskowe, jeszcze inni wzbogacają masę o odrobinę mocnej kawy. Jedno jest pewne – to deser, który nie wymaga pieczenia, a mimo to robi ogromne wrażenie na stole, zwłaszcza gdy zostanie ładnie polany błyszczącą czekoladą i udekorowany orzechami. Co ciekawe, sam pomysł na tort z wafli przekładanych kremem szybko wyszedł poza granice Austrii i zaczął żyć własnym życiem – w każdym kraju nabierał trochę innego charakteru. W Polsce, zwłaszcza na południu, pischinger stał się deserem niemal kultowym, kojarzonym z dzieciństwem i domowymi wypiekami.

    Pischinger oryginalny przepis kontra wersje współczesne

    Oryginalny przepis na tort pischinger zakładał ręczne przygotowanie kremu na bazie masła, cukru, kakao i zmielonych orzechów – bez gotowych past czy kremów ze słoika. Cały proces wymagał więc nieco więcej czasu i cierpliwości niż to, do czego przyzwyczaiły nas współczesne, uproszczone wersje. Trzeba było najpierw zmielić orzechy, wymieszać je z cukrem i kakao, a następnie długo ucierać z masłem, aż masa nabierze jedwabistej gładkości. Nic dziwnego, że z biegiem lat pojawiły się skróty – w końcu nie każdy ma ochotę spędzać całe popołudnie w kuchni. Tu właśnie wchodzi nasz przepis na ekspresowy tort pischinger autorstwa Pawła Małeckiego – wersja, która zachowuje ducha tradycji, ale skraca czas przygotowania do minimum. Zamiast przygotowywać krem od podstaw, wykorzystujemy gotowy krem czekoladowo-orzechowy, co wcale nie oznacza kompromisu w smaku. Wręcz przeciwnie – efekt nadal zachwyca zarówno wyglądem, jak i konsystencją, a polewa z prawdziwej czekolady deserowej dodaje całości eleganckiego wykończenia. Jeśli zależy Wam na czasie, a nie chcecie rezygnować z klimatu prawdziwego austriackiego tortu, to właśnie ten przepis warto mieć pod ręką na czarną godzinę, gdy trzeba szybko przygotować coś efektownego. Różnica między starą a nową szkołą sprowadza się więc głównie do jednego – ilości pracy włożonej w krem. Oryginał wymaga więcej zaangażowania, ale współczesna, ekspresowa odsłona wcale nie odstaje od niego smakiem, a jest nawet bardziej stabilna, bo gotowe kremy mają wyrównaną konsystencję i łatwiej się z nimi pracuje, zwłaszcza gdy tort składamy po raz pierwszy.

    Klasyczny pischinger – jak wygląda i czym się wyróżnia?

    Klasyczny pischinger rozpoznacie po charakterystycznym układzie cienkich, chrupiących płatów wafli przełożonych grubą warstwą kremu. W przekroju przypomina trochę tort naleśnikowy, tylko zamiast naleśników mamy waflowe blaty, a smak jest zdecydowanie bardziej wyrazisty i czekoladowy. Na wierzchu najczęściej znajdziemy błyszczącą polewę czekoladową, a dekoracja jest zwykle minimalistyczna – orzechy, odrobina posypki albo delikatny wzór z polewy narysowany za pomocą papierowego korneta. To, co odróżnia tort pischinger od innych deserów waflowych, to przede wszystkim proporcje – wafli nie może być za dużo, bo tort stanie się suchy i trudno będzie go pokroić bez kruszenia się warstw. Kluczem do sukcesu są odpowiednie proporcje i odrobina cierpliwości. Właśnie dlatego w naszym przepisie zalecamy odczekanie około dwóch dni przed podaniem – wafle zdążą wtedy delikatnie zmięknąć od kremu, a smaki się przegryzą. Cierpliwość popłaca, bo świeżo złożony tort smakuje zupełnie inaczej niż ten, który postał jakiś czas w lodówce. Warto też wspomnieć, że tort pischinger doskonale sprawdza się jako propozycja na rodzinne uroczystości czy niedzielny podwieczorek – nie wymaga pieczenia, więc odciąża piekarnik podczas świątecznego szaleństwa, a przy tym prezentuje się naprawdę okazale. Pokrojony w cienkie kawałki, sprawdzi się nawet dla większej liczby gości i można go spokojnie przygotować dzień wcześniej, co jest sporym plusem, gdy w kuchni i tak dzieje się już wystarczająco dużo. Nie bez znaczenia jest też sam wygląd na talerzu – cienkie warstwy wafli przełożone kremem tworzą efektowny przekrój, który od razu przyciąga wzrok. To jeden z tych tortów, które robią wrażenie, zanim jeszcze ktoś zdąży spróbować pierwszego kęsa. A dodatkowo nie wymagają umiejętności cukierniczych rodem z telewizyjnego konkursu.

    Pischinger przepis bez mleka w proszku – co warto wiedzieć?

    Wielu domowych cukierników szuka przepisu na tort pischinger bez mleka w proszku. W starszych, klasycznych recepturach mleko w proszku dodawano do kremu, żeby nadać mu odpowiednią gęstość i lekko mleczny posmak. Współczesne przepisy, w tym ten dostępny na naszej stronie, opierają się jednak głównie na maśle i gotowym kremie orzechowo-czekoladowym, więc mleko w proszku po prostu nie jest potrzebne – krem i tak wychodzi gładki, zwarty i świetnie się rozprowadza między waflami. Jeśli jednak przygotowujecie klasyczną wersję i nie chcecie używać mleka w proszku, warto zwrócić uwagę na dobre napowietrzenie masła przed połączeniem go z kremem. Im dłużej ubijacie masło na wysokich obrotach, tym lepszą strukturę uzyska finalny krem, nawet bez dodatku mleka w proszku. To mały trik, ale robi różnicę, zwłaszcza jeśli tort ma postać w lodówce przez dłuższy czas. Krem oparty na maśle i gotowym kremie jest równie puszysty, a przy okazji łatwiej przewidzieć jego konsystencję – nie trzeba martwić się o to, czy proporcje proszku i płynu są idealne.

    Pischinger przepis – kilka praktycznych wskazówek

    Na koniec garść praktycznych porad, dla tych z Was, którzy z tym przepisem mierzą się po raz pierwszy. Wafle tortowe najlepiej kroić ostrym nożem albo nawet nożyczkami, żeby krawędzie się nie kruszyły i tort zachował równe brzegi. Po drugie, jeśli macie tylko duże, kwadratowe płaty, można je bez problemu przekroić na pół – dzięki temu tort zyska bardziej wydłużony, elegancki kształt, a przy okazji łatwiej go później porcjować. Pamiętaj też, że nadmiar kremu, który wychodzi spomiędzy warstw podczas składania, nie jest żadnym problemem – wystarczy rozprowadzić go po bokach tortu, dzięki czemu całość zyska równą, gładką powierzchnię przed polaniem czekoladą. To zresztą jeden z tych momentów, w których widać, że pischinger wybacza drobne niedoskonałości – nawet jeśli warstwy nie są idealnie równe, po schłodzeniu i polaniu polewą i tak wygląda świetnie. Jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać: polewę najlepiej wylewać na dobrze schłodzony tort, ustawiony na kratce, tak żeby nadmiar czekolady swobodnie spływał po bokach, a nie zbierał się w kałużach na spodzie. Dzięki temu boki tortu będą równo pokryte, a sam deser zyska profesjonalny wygląd. Pischinger to deser, który świetnie łączy proste wykonanie z bogatym, czekoladowo-orzechowym smakiem rodem z wiedeńskich cukierni. Niezależnie od tego, czy sięgniecie po wersję bardziej tradycyjną, czy skorzystacie z naszego ekspresowego przepisu, efekt i tak zachwyci domowników oraz gości, a przy stole na pewno nie zabraknie pytań o przepis. A jeśli ten tort przypadł Wam do gustu, to na naszej stronie znajdziecie jeszcze kilka innych propozycji, które warto wypróbować. Miłośnikom słodkości polecamy przede wszystkim tort piernikowo-kajmakowy autorstwa Pawła Małeckiego – idealny na świąteczny stół, z karmelową polewą, która rozpływa się w ustach. Jeśli wolicie coś w roślinnym wydaniu, koniecznie zajrzyjcie do przepisu na wegańskie blondie z masłem orzechowym Kingi Paruzel. To prosty, szybki i naprawdę pyszny domowy wypiek. Fani deserów bez pieczenia powinni z kolei sprawdzić sernik na zimno z masłem orzechowym i kajmakiem, również autorstwa Pawła Małeckiego. A jeśli macie ochotę na coś lżejszego i bezmącznego, przepis Pawła na fitciasto mandarynkowe bez mąki może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Wartości odżywcze w porcji

Kcal998,4 kcal
Węglowodany29,6 g
Białko4,3 g
Tłuszcz26,6 g
Błonnik4,3 g

Urządzenia potrzebne do tego przepisu

Mikser

Mikser

Podobne przepisy